> Mąż długo nie wraca do domu. Żona się bardzo niepokoi:
> - Gdzież on może być? Może sobie jakąś babę znalazł? - mówi do
sąsiadki.
> - Ty zaraz myślisz o najgorszym - uspokaja ją sąsiadka - może po prostu
wpadł pod samochód.
> - Gdzież on może być? Może sobie jakąś babę znalazł? - mówi do
sąsiadki.
> - Ty zaraz myślisz o najgorszym - uspokaja ją sąsiadka - może po prostu
wpadł pod samochód.
ST 1100