Meter był chętny jechać,wymknął się cichaczem o trzeciej w nocy(no bo nikt Pauliny nie przekonał żeby go puściła)szybka droga na garaż,skóry na dupę,motór załadowany,fajki,flaszka jest no to w drogę


zapomniał biedak kluczyków


jak się wrócił po klucze to się Paulina obudziła i pyta
Piotruś już wstałeś

