> Wraca baca z Krakowa do Zakopanego autostopem i mówi do kierowcy:
> Panocku, ale teroz to som casy. Kaj chces to wos zawiezom, zawiezom
> wos do hotelu, jeść dadzom, przenocujom i jeszcze dutków dadzom.
> Kierowca pyta: Baco …a wam się tak zdarzyło? ?? Mnie nie, ale mojej
> córce to cęsto… oj cęsto…
> .....................................
>
> Wraca mężczyzna całkowicie nawalony do domu, staje przed lustrem i bekając pyta:
> Lustereczko, lustereczko powiedz przecie - kto ma największego ch*ja w świecie???
> Ja! - odzywa się kwaśno małżonka.
> Panocku, ale teroz to som casy. Kaj chces to wos zawiezom, zawiezom
> wos do hotelu, jeść dadzom, przenocujom i jeszcze dutków dadzom.
> Kierowca pyta: Baco …a wam się tak zdarzyło? ?? Mnie nie, ale mojej
> córce to cęsto… oj cęsto…
> .....................................
>
> Wraca mężczyzna całkowicie nawalony do domu, staje przed lustrem i bekając pyta:
> Lustereczko, lustereczko powiedz przecie - kto ma największego ch*ja w świecie???
> Ja! - odzywa się kwaśno małżonka.
ST 1100