Listonoszka dzwoni do drzwi. Otwiera jej mały siedmioletni
brzdąc z puszką piwa w ręce i papierosem w
ustach.
- Cześć! Są rodzice w domu? - pyta cokolwiek zaskoczona
listonoszka.
Maluch dmucha jej dymem prosto w twarz, strzepuje popiół na
dywan beka:
- buuurp... poważnie myślisz że są?
brzdąc z puszką piwa w ręce i papierosem w
ustach.
- Cześć! Są rodzice w domu? - pyta cokolwiek zaskoczona
listonoszka.
Maluch dmucha jej dymem prosto w twarz, strzepuje popiół na
dywan beka:
- buuurp... poważnie myślisz że są?
ST 1100