Jedą dwa pedały samochodem, nagle w tyl ich samochodu przywalil inny pojazd...pedały wysiadaja, podchodzi do nich kierowca tamtego samochodu...
-Mietek dzwon na policje- mowi pedal
-Nie noo panowie jakos sie dogadamy...szkody niewielkie daje wam 300zł i zapominamy o sprawie-mowi kierowca
-Mietek dzwon na policje
-dobra..daje 500zł
-Mietek dzwon na policje
-900zł moje ostatnie slowo
-Mietek dzwon na policje
-a to chu** wam w du**
-Mietek czekaj...pan chce sie dogadac!
-Mietek dzwon na policje- mowi pedal
-Nie noo panowie jakos sie dogadamy...szkody niewielkie daje wam 300zł i zapominamy o sprawie-mowi kierowca
-Mietek dzwon na policje
-dobra..daje 500zł
-Mietek dzwon na policje
-900zł moje ostatnie slowo
-Mietek dzwon na policje
-a to chu** wam w du**
-Mietek czekaj...pan chce sie dogadac!
ST 1100