W chatce wieczorem
spotkali się po wielu dziesiątkach lat rówieśnicy, teraz już w "złotym wieku".on dziadek, ona babcia.
Żeby uczcić spotkanie po latach, babcia mówi do dziadka:
Zejdź na dół do piwniczki i zobacz, czy nie ma tam jakiejś naleweczki, to się trochę rozgrzejemy.
Dziadek schodzi, patrzy. Znalazł na górnej półce starą, zakurzoną butelkę. Patrzy przez kurz, napis "KONJAK" OK, zabrał.
Rąbnęli z babcią i takie ich naszły chętki, że zaczęli chędożyć... Dają cały wieczór. Potem całą noc. Cały dzień. Kolejną noc...
W końcu nad kolejnym rankiem babcia pyta się dziadka:
- Słuchaj stary, co my takiego wypiliśmy ?
Dziadek bierze butelkę, wyciera dokładnie kurz i czyta na głos:
- " KOŃ JAK nie może - 2 krople na wiadro wody"
spotkali się po wielu dziesiątkach lat rówieśnicy, teraz już w "złotym wieku".on dziadek, ona babcia.
Żeby uczcić spotkanie po latach, babcia mówi do dziadka:
Zejdź na dół do piwniczki i zobacz, czy nie ma tam jakiejś naleweczki, to się trochę rozgrzejemy.
Dziadek schodzi, patrzy. Znalazł na górnej półce starą, zakurzoną butelkę. Patrzy przez kurz, napis "KONJAK" OK, zabrał.
Rąbnęli z babcią i takie ich naszły chętki, że zaczęli chędożyć... Dają cały wieczór. Potem całą noc. Cały dzień. Kolejną noc...
W końcu nad kolejnym rankiem babcia pyta się dziadka:
- Słuchaj stary, co my takiego wypiliśmy ?
Dziadek bierze butelkę, wyciera dokładnie kurz i czyta na głos:
- " KOŃ JAK nie może - 2 krople na wiadro wody"
ST 1100