Młody kapłan słucha pierwszej swojej spowiedzi. Z daleka obserwuje
go starszy ksiądz. Po wyjściu z konfesjonału młodszy pyta starszego
o wrażenia, a starszy ksiądz mówi:
- Wiesz - jak się słucha czyichś grzechów, to się pyta - "tak, tak,
no i czy coś jeszcze", a nie uderza rękami po udach i krzyczy -
"dobre, dobre i co dalej?"
go starszy ksiądz. Po wyjściu z konfesjonału młodszy pyta starszego
o wrażenia, a starszy ksiądz mówi:
- Wiesz - jak się słucha czyichś grzechów, to się pyta - "tak, tak,
no i czy coś jeszcze", a nie uderza rękami po udach i krzyczy -
"dobre, dobre i co dalej?"
ST 1100