A tak poważnie Borys to jak mnie zonka wypusci na wyjazd to raczej szkoda by mi myło czasu na weselne parady wolał bym raczej jakies bieszczady. Wyjatki robie raczej tylko dla kolegów. A tamtego pana choć pewnie sympatyczny niestety nie znam. Mam nadzieje że Cie nie uraziłem moją szczerością.I podkreślam że to tylko moje zdanie bo moja żonka jedzie.Szybciutko odrestauruje swoją SHL-kę i jedzie
A z trafieniem na miejsce nie będzie miała najmniejszego problemu

