SKUCIE -Forum

naczelnik007
05.08.2010 09:28:27

Lokalizacja: Zachwiejów
Posty: 1015 #563522
Pudelek

Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą

swojego pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt

nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił.

Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega;

zbliżającego się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami

przeleciało mu całe życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w

trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki."Może nie wszystko stracone"

- myśli pudelek i dopada padliny. Lampart wyłazi z krzaków,

patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś wpierdala, ciamka, mlaska.

Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór

mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten

lampart...rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za

rozkosz...". Lampart przeraził się i dał nura w krzaki. "Całe

szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby

mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając. Pudelek odetchnął,

ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej

obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa

puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj, niedobrze"

- myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co

robić?" Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to

został wystrychnięty na dudka. Lampart wkurwił się

strasznie..Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą

na polankę, żeby była

świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem.

Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie

w zębach pazurem i gada do siebie:"Gdzie do cholery ta małpa?

Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta ci*a, nie wraca i nie wraca"
ST 1100
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!