Hehe... Dobra dobra... Andrzej nie umiera nigdy
Przecież to syn Frankensztajna... Poskładany z wielu gratów wykopanych po różnych cmentarzyskach, rażony siłą pioruna, narodził się po raz drugi, i to już nie jest normalne życie
A taniec śmierci można mu śpiewać
Może się nie obrazi ...
www.kopnik.pl
używane motocykle z USA
używane motocykle z USA